22 kwietnia 2017

† Pan Witold Pyrkosz nie żyje

Dzisiaj zmarł w wieku 90 lat pan Witold Pyrkosz, jeden z najpopularniejszych aktorów filmowych ostatniego 50-lecia.
Ta smutna wiadomość została właśnie potwierdzona przez PAP.

Był absolwentem krakowskiej PWSA, od połowy lat 50 występował m.in. w Teatrze Ludowym w Nowej Hucie, Polskim we Wrocławiu, Polskim i Narodowym w Warszawie.
W kinie debiutował w roku 1956 rolą w "Cieniu". W swojej długiej karierze zagrał kilkadziesiąt ról, m.in. w "Eroice", "Samych swoich", "Akcji Brutus", "Mecie", "Hazardzistach", "Niedzieli pewnego małżeństwa...", "Słodkich oczach", "Constansie", "Vabanku", "Kingsajzie", "Dziewczynce z hotelu Excelsior" i "Szabli od komendanta".

Wielką popularność przyniosły mu przede wszystkim znakomite role w serialach "Czterej pancerni i pies", "Janosik" i "Alternatywy 4". Przez ostatnie 17 lat, aż do ostatnich chwil, grał głowę rodu Mostowiaków w telenoweli "M jak miłość".

19 kwietnia 2017

Kobuszewski, Jan

O mało wcale by się nie urodził. Z uwagi na późny wiek matki i nieprawidłową ciążę zagrażającą jej życiu, lekarze zgodnie naciskali na dokonanie aborcji.
Prędzej sama umrę, niż miałabym własne dziecko zgładzić – upierała się jego mama. Wbrew wszystkim ciążę donosiła, a gdy 19 kwietnia 1934 roku w domu przy ul. Nadwiślańskiej 3 na warszawskim Nowym Bródnie przyszedł na świat cały i zdrowy Janek – lekarze uznali to za cud.

Ten obdarzony niebywałym talentem komediowym znany aktor teatralny, filmowy i telewizyjny, zgodnie z wolą matki miał jednak zostać księdzem. Matka nawet nie dopuszczała myśli, aby jej syn miał być artystą.
Daleko mi do świętego, więc poszedłem za drugą miłością, teatrem. W odróżnieniu od Jana Pawła II. Zawsze śmieję się, że jestem jego odwrotnością. Jan Paweł II był aktorem, który został księdzem. Ja miałem być księdzem, a zostałem… wiadomo – powiedział Jan Kobuszewski w jednym z wywiadów.
Cały artykuł » czytaj więcej »

18 kwietnia 2017

– artykuł celowo usunięty

gdyż zdrajców i ścierwa antypolskie omijamy niczym gó…o na drodze
Felieton i osoba zostały z premedytacją usunięte z naszej bazy danych. Jeden antypolski film mógł się teoretycznie „przytrafić”, ale dwa i więcej to już nie przypadek – to świadomy wybór osoby chcącej uczestniczyć w antypolskiej propagandzie.
Skargi na tak jawny brak poszanowania gó…n tego pokroju przyjmują towarzysze z krytyki politycznej, na:temat, gazety wyborczej i innych, nadal legalnie działających szujni antypolskich. Na ich łamach z pewnością bardzo rozczulą się nad takim przejawem „wrodzonej polskiej nietolerancji” – zanim ponownie Was oplują w swoich wypocinach…